Szukaj na tym blogu

16 grudnia 2014

Fotoksiążka ślubna - Iza i Krzysztof


Dziś przedstawiam Wam fotoksiążkę ślubną, którą zaprojektowałam dla Izy I Krzysztofa. Książka jest w formacie 21cmx30cm czyli poziome A4 ze specjalnym papierem fotograficznym z wysokim połyskiem i rozkładana na płasko, żeby zdjęcia były lepiej widoczne. 



2 grudnia 2014

Iza i Krzysztof - plener ślubny


Tę piękną i sympatyczną parę miałam okazję fotografować w sierpniu 2014r.
W założeniu mieliśmy jechać do zamku Kenilworth, jednak nie udało nam się tam dostać, więc zrobiliśmy tylko kilka zdjęć na zewnątrz.
Ostatecznie sesja odbyła się w urokliwych ogrodach botanicznych w Birmingham. Nie było łatwo, bo akurat odbywała się tam jakaś impreza dla dzieciaków więc było mnóstwo ludzi, głośna muzyka i klauny :) Musieliśmy szukać ustronnych miejsc i czekać aż będzie pusto, jednak myślę, że daliśmy radę! Miałam też super asystentów w postaci rodziców pana młodego, którzy pomagali nosić sprzęt :)

Zapraszam do oglądania:





13 listopada 2014

Moj pierwszy raz - fotografia ślubna, reportaż

Fotografia ślubna jest na prawdę trudna! Miałam przyjemność zmierzyć się z tym tematem po raz pierwszy kiedy świetna para - Iza i Krzysztof - poprosiła mnie żebym im towarzyszyła w tym dniu. Nie było łatwo, ale pokażę Wam efekty. 
Ślub odbył się w sierpniu 2014r. w polskim kościele w Coventry, wesele w Polskiej restauracji.

12 listopada 2014

Wspomnienia z wakacji... Walia, Conwy, Llandudno, Snowdonia.

Za oknem jeszcze zima, a mnie już marzą się wakacje...dlatego dzisiaj będzie trochę wspomnień.

Niestety w 2014r. moje wakacje nie obfitowały w podróże, a to dlatego, że przeprowadzałam się z Anglii z powrotem do Polski, aby zamieszkać z moim narzeczonym, co pochłonęło wszystkie fundusze :) Jedyną wycieczką była 3 dniowa podróż do Walii, którą Wam dzisiaj przedstawię.

Naszym planem było spędzenie 3 dni w parku narodowym Snowdonia i okolicach. Jednak po wyruszeniu w trasę złapaliśmy się na wieeeelkie korki przez co dojechaliśmy na miejsce dopiero wieczorem, tym samym skracając sobie pobyt o pół dnia.
Następnego dnia z samego rana ruszyliśmy do miasteczka Llanberis aby stamtąd wejść na górę Snowdon. Dotarcie tam wcale nie było takie łatwe i ze dwa razy musielismy zawracać. Niestety oznakowania w Snowdoni są bardzo słabe a na dodatek wszystko po walijsku i właściwie cały czas się gubiliśmy ;) Po dotarciu na miejsce okazało się, że cały parking jest zajęty, więc musieliśmy zjechać w dół na drugi parking, oddalony ok. 1,5-2 km. No i jak pech to pech - gdy tylko wyszliśmy z auta i ruszyliśmy w górę zaczęła się ulewa....



12 marca 2014

DIY denim jacket


jakiś czas temu dostałam od znajomej kurtkę dzinsową, która nie do końca mi się podobała, tak więc po pół roku stwierdziłam,  że czas ją zmienić :)
kupiłam zwykły rozjaśniasz za 50p i moczyłam ją przez prawie dwa dni (!)
Tak wyglądał proces i efekt końcowy:



10 lutego 2014

Sok z granatu


Dzisiaj coś zupełnie innego, czyli jak zrobić sok z granatu :)
Kupiłam granat `na spróbowanie` i szczerze mówiąc nie bardzo mi zasmakował, więc musiałam znaleźć `zjadalny` sposób na niego:) No i tak powstał mój soczek.

Wybrane pestki granatu blendujemy z niewielką ilością wody, a potem przecieramy przez sitko, tak żeby pozbyć się pestek.